 |
Ogrody Reja Forum mieszkańców osiedla Ogrody Reja we Wrocławiu.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 8:49, 26 Cze 2008 Temat postu: Grillowanie... |
|
|
Mam wielką prośbę. (Uwaga: upierdliwie ) Nie wiem czy tego grilla wczoraj wieczorem robił ktoś z forum, ale proooszę.... Nie róbcie tego więcej. W tak zamkniętym podwórzu, gdy mam wszystkie okna na środek, przy takie temperaturze jak była, zamykanie okien jest naprawdę niefajne. Ale jeszcze niefajniejsze zadymione grillowym dymem mieszkanie i zapachy też.
Wybaczycie upierdliwość?
---
rainy streets.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zofia dnia Czw 8:51, 26 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
sztefan
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 9:39, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
No fakt, sasiedzi na parterze mieli chyba parapetowke
Ale gorszym problemem sa studenci po drugiej stronie - zachowuja sie w nocy troche jakby mieszkali w akademikach na Wittiga (sick: "nie pamieta wół jak cielęciem był "
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kanairda
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stąd i stamtąd
|
Wysłany: Czw 11:59, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Boszzz, wy ich też słyszycie!!! kurcze, no więc to są moi sąsiedzi z klatki obok. mimo że mieszkają piętro niżej i po lewo to i tak wychodząc na taras na "fajkę" dymią mi tak że muszę zamykać okno. mają też w zwyczaj siedzenia na balkonie między 24.30-2.00!!! zwróciłam im raz uwagę to nawet mi kulturalnie odpowiedzieli i po chwili się wyniesli, ale robią to codzienne!!! zastanawiałam się już czy przestrzeganie ciszy nocnej lezy w gestii ochrony budynku ale raczej nie. Ponieważ zaniedługo wyjeżdżam na długo to postanowiłam problem przetrzymać... proponuję zajście i dowiedzenie się adresu właściciela mieszkania lub policję (choć to mniej przyjemne) W każdym razie zróbmy coś z tym!!!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez kanairda dnia Czw 12:00, 26 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
igor72
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 12:31, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
No i już się zaczyna. Przecież jak kupowaliśmy mieszkania, to było jasne, że w niskich domach większość mieszkań jest wynajmowania studentom, a jak studenci zyją, to chyba jeszcze sami pamiętamy.
co do zapachów w zamkniętym wewnętrznym dziedzińcu, to też było jasne - poczekajcie, aż się śmietnik napełni i nie zostanie z dnia na dzień opróżniony.
sorry, ale trochę wam się dziwię. Kupujemy mieszkanka w bloku w zabudowie miasta i innych bloków i oczekujemy warunków a la dom za miastem??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 14:34, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Do Igora: powiem Ci tak, na śmietnik jestem przygotowana, zresztą do mnie zapach ze śmietnika raczej nie doleci, i co innego przykry zapach, a co innego dym (z grilowania raczej tłusty) oblepiający wsyztsko w mieszkaniu. Sądzę, że jakieś tam zasady współżycia obowiązują, a z tym, że ktoś grilluje, de facto na balkonie, się nie spotkałam. Wręcz u mnie we wspólnocie, gdzie do tej pory mieszkałam, było to zabronione. Tak ciężko to zrozumieć że komuś może to przeszkadzać?
A poza tym, mogę równie dobrze odpowiedzieć Ciebie cytując praktycznie: jak komuś się marzy grillowanie pod oknami, to powinien sobie domek kupić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
igor72
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:35, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
NIe o samo grillowanie mi chodzi, choć nie ukrywam, że też nie byłbym zachwycony dymem snującym się w mieszkaniu.
Ale trafiasz w sedno. Mieszkając w takim miejscu musimy sami się ograniczać i oczekiwać tych samych ograniczeń od innych. Z tym, że z tym drugim to już gorzej. Ośmielam się, że wątpię, czy zapisy ( o ile bedą) w regulaminie wspólnoty coś zmienią. Jeśli ktoś nie ma na poziomie rdzenia kręgowego wkodowanych pewnych zachowań, to nic nie zrobisz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 21:03, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Dokładnie. No cóż, miejmy nadzieję, że jakoś my mieszkańcy się dogadamy. Ja z autopsji nie mam złych wspomnień - np zakaz palenia na klatkach schodowych czy wystawiania worków ze śmieciami przed drzwi mieszkania, jakoś został przez mieszkańców mojej poprzedniej wspólnoty przyjęty i stosowany. Nawet studenci się do tego stosowali. Może będzie dobrze
A co do śmieci to myślę, że może to być problem. Śmietniki na środku , przynajmniej dla tych mieszkańców (jak ja ) , którzy mieszkają w klatkach od zewnątrz, są wyjątkowo nie po drodze. No chyba że wyjeżdżając z garażu będzie się przystawało na chwilę. Ale mam wizje stojących w około budynku worków, bo się komuś nie chciało wynieść...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
robby
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 21:58, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
jestem trochę przerażony waszymi opowieściami, bo jaszcze się nie wprowadziłem. Tu gdzie obecnie mieszkam 90% mieszkań jest wynajmowana, głownie przez studentów i niestety mam jak najgorsze 8-letnie doświadczenia, takie sąsiedztwo to czasami piekło i niestety nie przesadzam. Niestety grzeczne zwracanie uwagi rzadko odnosi pozytywne skutki. Czasami zwrócenie uwagi właścicielowi mieszkania odnosi jakiś skutek. Zdarzał się, że tacy uciążliwi lokatorzy byli wywalani na bruk natychmiast. Ale z moich doświadczeń najlepiej wzywać policję (dzwonić bezpośrednio na komisariat na ul. Grunwaldzkiej), przyjeżdżają szybko i potrafią być bardzo skuteczni. Ale najważniejsze jest, żebyśmy jako wspólnota byli solidarni, wspierali się nawzajem, reagowali natychmiast i byli bardzo stanowczy w takiej czy innej sytuacji. Inaczej mieszkanie w Ogrodach Reja może być bardzo nieprzyjemne. Co do śmieci np. wystarczy nakazać używanie zawiązywanych worków i nawzajem sie pilnować. Niestety jestem pesymistą, bo króluje mentalność, że interesuje mnie tylko to co dzieje się do mojej wycieraczki, a problemy innych mnie nie interesuja jak mnie bezpośrednio nie dotyczą itd. Ale może warto spróbować
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 22:16, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
I znowu na tych biednych studentów Żartuję. Ja osobiście złych wspomnień nie mam (jak wcześniej gdzieś pisałam, mi osobiście np. bardziej przeszkadzają płaczące za ścianą dzieci, ale to znaczy, że będę psioczyć na wszystkich sąsiadów co potomstwo mają ) . Nie dramatyzujmy, tylko spróbujmy sie od początku dogadać. Im więcej nas wykaże dobrą wolę, tym lepiej nam się będzie mieszkało, czyż nie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Renata & Marcin
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 23:46, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
My też mamy bardzo złe doświadczenia jeżeli chodzi o sąsiadów, a właściwie ich beztroskę i bezmyślność. Choć studenci przeważali w tych wybrykach to nie można całej winy zwalać na nich ponieważ najbardziej dali nam się we znaki raczej Ci, którzy na studiach to raczej wogóle nie byli
Jesteśmy za tym żeby ustalić podstawowe zasady funkcjonowania w "Ogrodach Reja" i poza wywieszeniem ich w każdej klatce zobowiązać właścicieli wynajowanych mieszkań do zapoznania z nimi najemców i nakazania im przestrzegania pod rygorem zerwania umowy. Istnieje szansa, że część z nich się zastosuje, bo ponoć nie jest łatwo wynająć mieszkanie tak blisko centrum.
Do "Igora72" - Twoje podejście do tematu jest niebezpiecznie podobne do naszych najtrudniejszych sąsiadów. To, że zdecydowaliśmy się mieszkać w mieście nie powinno oznaczać dla innych pozwolenia na utrudnianie nam życia, a przede wszystkim odpoczynku i snu. Jeśli ktoś ma potrzebę ciągłego imprezowania albo gadania na do 2 w nocy to niech idzie do knajpy - w naszym mieście jest ich mnóstwo. Nasze mieszkania kupione za ciężko zarobione pieniądze niech będą miejscem do którego chcemy wracać
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Renata & Marcin dnia Czw 23:48, 26 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
sztefan
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Czw 23:53, 26 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Zofia napisał: | mi osobiście np. bardziej przeszkadzają płaczące za ścianą dzieci, ale to znaczy, że będę psioczyć na wszystkich sąsiadów co potomstwo mają |
no to mozesz miec problem bo jak widze sporo juz mieszkajacych osob to mlode pary - wiem sam po sobie bo wlasnie oczekujemy na potomka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
igor72
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 111
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 7:19, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
do R&M - Zaprawdę powiadam wam, czytajcie co napisano a odpowiadać na temat będziecie. Żadne, ale to absolutnie żadne zapisy w regulaminach, choćbyście je wykuli w ścianie przy wejściu nie zmienią zachowań kogokolwiek, jeśli ten ktoś nie ma wbudowanych pewnych norm zachowań. Po pierwsze - nie łudźcie się, że problem to będzie z wynajmującymi. Tych jeszcze można postraszyć. A co z właścicielami mieszkań? Też ich wyrzucimy, jak się będą źle zachowywać. A co z mieszkańcami sąsiadującego bloku? Na nich nasze regulaminy jakoś nie będą działać.
Ja złudzeń w tej sprawie nie mam, co nie znaczy, że nie będę upierdliwie interweniował za każdym razem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Zofia
Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią 8:37, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Liczyłam się z tym gdy kupowałam mieszkanie Narzekać więc nie będę
sztefan napisał: | Zofia napisał: | mi osobiście np. bardziej przeszkadzają płaczące za ścianą dzieci, ale to znaczy, że będę psioczyć na wszystkich sąsiadów co potomstwo mają |
no to mozesz miec problem bo jak widze sporo juz mieszkajacych osob to mlode pary - wiem sam po sobie bo wlasnie oczekujemy na potomka |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
JulaH
Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 9:02, 27 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Nie mam żadnych problemów (może jeszcze nie) z hałasem, studentami, dziećmi itp na naszym osiedlu, jeśli ktoś sobie urządza parapetówę i nie robi tego codziennie, nie ma dla mnie problemu. Natomiast popieram bardzo Zofię jeśli chodzi o grilla. Moi sąsiedzi wprawdzie grillują sobie od zewnętrznej strony budynku. Jakby to robili jeszcze raz kiedyś i uprzedzali, nie byłoby żadnego problemu. Ale sytuacja powtarza się kilkakrotnie, prawie co wikend. Całe mieszkanie jest zadymione. Jak akurat jestem w domu to pozamykam okna, ale jak nie to jest bardzo niemiło. Jak jestem nieuprzedzona i mam pranie na balkonie..... Podejrzewam, że to sytuacja przejściowa, (sąsiedzi wyglądają ogólnie sympatycznie), że nie mają jeszcze wykończonej kuchni, albo nie zdają sobie sprawy z tego, jak to zadymia mieszkania innych. Nie sądzę, żeby to była jakaś ich zła wola. Ale powoli tolerancja mi się wyczerpuje, i podejrzewam,że niedługo też zmienię się w 'czepiającą się' sąsiadkę. Nie mam jakoś specjalnie ochoty być 'czepiającą się' sąsiadką, ale po prostu nie chce mi się robić powtórnego prania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kanairda
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: stąd i stamtąd
|
Wysłany: Nie 10:23, 29 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
wczoraj 1.42 pogaduchy na balkonie. Mnie to już dziś grzeje, bo wyjeżdżam na rok
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|